sobota, 6 sierpnia 2016

day 12 ciekawostki z pamiętnika

Mieszkam z czeszkami i jedną słowaczką i jak to jest, że ja ani tego ani tego zrozumieć nie mogę? Oczywiście, powiedziałam że ogarniam co one mówią, bo Polska to jednak Polska rzucona między te dwa kraje...  A tak serio, oznajmiłam im to tylko dlatego, by nie miały prawa mnie obgadać (hehehehe) i się udało :)

Siedząc teraz przy lapsie (gdzie inni się bawią na imprezie-  nie pytajcie dlaczego nie poszłam, tak jest nadal piątek 23:17) zastanawiam się co mogę robić tutaj przez 8 miesięcy. TAK 8 MIESIĘCY, nie żeby coś, że mogłam skrócić termin, tak jak wszyscy mi doradzali -BOŻE CZEMU TY NIE POZWALASZ MI SŁUCHAĆ LUDZI?! Doszłam do wniosku, że ogarnę Maltę tak, jak do tej pory żaden Cejrowski i Makłowicz w jednym tego nie zrobił. 

Na początku pouczymy się geografii: MALTA (czyli MIÓD)

Jest to kraj mikroskopijny, zawsze mylę go z Sycylią, a potem Mama mówi- "nie to nie ta wyspa, niżej". A ja mówię: "GDZIEEEE? NIC NIE WIDZĘ" a potem "aaaaa to malutkie..."  
A więc, kraj jest tysiąc razy mniejszy od Polski, mniejszy nawet od naszej stolicy. Więc sobie możecie wyobrazić, gdzie ja się wpakowałam... Wbrew pozorom, jak to większość znawców ławkowych spod bloków się wypowiada, Malta jest zupełnie katolickim krajem- można powiedzieć, że najbardziej wierzącym w Europie- więc, skończcie biadolenie o terrorystach bo temat dawno został strawiony przez psa :) A co jest najciekawsze- posiadają tyle kościołów ile ma rok- czyli 365. 

Na Malcie nie ma ani jezior, ani rzek, ani wód podziemnych a deszcz jest cudem w ciągu roku. Więc skąd zyskują wodę pitną? Odsalają wodę morską - uwierzcie mi na słowo, jest przebrzydła i tylko kawa zabija ten ohydny smak wody. 

Stopa bezrobocia wynosi tutaj około 5 %  a ludzi na km2 przypada 1200... A PRACY JEST JAK LODU! Jaki wniosek- pakować manatki i fruuu na wyspę. 

I uwaga największy hit który wyczytałam: DOPUSZCZALNA ZAWARTOŚĆ ALKOHOLU WE KRWI OSOBY PROWADZĄCEJ SAMOCHÓD MOŻE WYNOSIĆ 0.8 PROMILA! Nie rozbiegajmy się za bardzo- maksymalna prędkość jaką zauważyłam na ulicy poruszających się aut to 25 km/h, no chyba, że jesteśmy poza miastem to możemy przyszaleć do 60km/h. W 2013 roku w skutek wypadków drogowych zginęło 18 ludzi, jest to 183 raza mniej niż w Polsce ( WOOOOOW), no tak, gdzie rozpędzisz auto na tej Malcie?

A oto jeden z moich ostatnich odkryć: 

TABLICZKI NA DOMACH 


Już rok temu będąc na Malcie, gdy wraz ze znajomymi zgubiliśmy się w Dingli (jeszcze większa wiocha od Melliehy- tutaj mieszkam) w czasie spacerów i robienia zupełnie NIC zauważyliśmy owe tabliczki. Stwierdziliśmy, że mieszkańcy mają fajną zajawkę, może jakiś urok rzucony na dom. Szybko rozwiałam tą tezę, gdy spotkałam się z nazwą "BALSAM & FISH". Co się jednak okazało, że owe zawieszone tablice oznaczają numer domu. Tak jak u nas jest "ul.Legnicka 18" (ahh ten Wrocław) to u nich zamiast numerka jest sentencja lub wyraz- dlaczego? BO LISTY NIE DOCHODZĄ!  Ponoć bez podania nazwy domu (czyli "numerka") żadna przesyłka nie dotrze- chyba, że jakimś trafem po sznureczku do celu. 


W wolnych dniach będę Was chciała zabrać na wycieczkę w miejsca gdzie kręcono takie produkcje jak: Gladiator, Troje, Hrabia Monthe Christo, Agora, Kod Da Vinci i popularny serial GRA O TRON! Ciekaw jestem, czy chcielibyście abym Wam odwzorowała zdjęcia tego jak jest w filmie a jak w rzeczywistości? Co Wy na to, dajcie mi znać w komentarzu :)  

2 komentarze:

  1. No pewnie Julka, fajny pomysł z tym porównaniem serialowym :) przyślij mi kartke hehe :)

    OdpowiedzUsuń