środa, 17 sierpnia 2016

24 dzień ROZPACZ I PŁACZ

Tydzień, tydzień bez posta... jak tak mogłam. Nawet nigdzie was nie zabrałam wolny dzień...
Dlaczego? Przeryczałam, smarkałam, użalałam się nad sobą i jeszcze raz ryczałam...

Wszystko zaczęło się układać, naprawdę. Złapałam wiatr w żagle, poznaje nowych ludzi, coraz częściej mam do kogo się odezwać i nie czuję się samotna.

O poranku wstaje z radością do pracy i wcale nie jestem zmęczona kładąc się spać. Czar prysł...

Nie mogę wrócić do Polski do końca mojego kontraktu, co z tym idzie- spędzę Święta Bożego Narodzenia na Malcie. Gdy tylko o tym się dowiedziałam, zalałam się łzami, zamknęłam w pokoju i nikogo nie chciałam widzieć. Jak to? Ja tutaj? Na święta SAMA?!

Oczywiście, telefony do rodziny i płacz w słuchawkę. Co ja mam zrobić? Sama uszka ulepić i ugotować barszcz? PRZECIEŻ TUTAJ NAWET BURAKÓW NIE MA!!!! Zamiast choinki - palma, zamiast karpia- jakaś płotka z morza...

Był kryzys, były opuchnięte oczy. Dobrze, że mam rodzeństwo... Które wsparło mnie w tej trudnej dla mnie chwili, ukazali mi same pozytywne strony mojego pobytu. "Julia! Sylwester na Malcie! Kto by nie marzył o takim pobycie!" W sumie... rację mają. Po cichu mam nadzieję wielką, że wieczerzę spędzę wraz z przyjaciółmi, choćby to miało się odbyć na plaży.

Naprawdę, teraz zdaję sobie sprawę, jak ciężko być dorosłym na własną rękę a jednocześnie nadal trzymam się sukienki mamy. Rodzina, jest moim priorytet. Choćby mury pękały i skały srały to przetrwam z uśmiechem pobyt na Malcie. Otaczają mnie sami dobrzy ludzie, doskonale wiedzą jak się czuję i nie pozwalają bym o tym za dużo myślała.

Dlatego oh la la comme ci, comme ci, comme ca.  Szepnijcie mi jakieś słówko otuchy, bo tego teraz bardzo potrzebuje!



1 komentarz:

  1. Julka! Wiem,że to ciężkie ale pomyśl ile ludzi wyjeżdża na święta z domu do innego kraju, może jakaś dobra duszyczka spędzi z Tobą ten dzień! :) poza tym na pewno będzie to ciekawe doświadczenie, które może w życiu się kiedyś przyda. Nigdy nic nie wiadomo �� Wiadomo będzie smutno itd ale szukaj pozytywnych stron! Głowa do góry i do przodu mała, bo jak nie ty to kto? ��

    OdpowiedzUsuń